![]() |
|
|
#1 |
|
Użytkownik
|
Ten sam handlarz co w linku wstawionym przez kolegę patricks Przepraszamy link widoczny jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zarejestruj się Tutaj tradycyjnie cofnięty licznik. 12.09.2007 miał przebieg 313418 a teraz ma 196000 Omijać oszusta szerokim łukiem. Link do ogłoszenia -> Przepraszamy link widoczny jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zarejestruj się |
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Użytkownik
Zarejestrowany: Sep 2008
Postów: 181
Rating: 0% (0)
Panel Piwny:
Otrzymał:
2 za 2 Postów
Postawił: 6
![]() |
ale ten passat jest straszny.normalnie jak z piekła wyjechany.bez osłony silnika,z cieknącym doładowaniem powietrza.z turbiny olej się leje.porażka totalna ,a przy tym cena nie mała.tu nawet dychy nie warto dać.
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Użytkownik
Zarejestrowany: Oct 2008
Postów: 201
Rating: 0% (0)
Panel Piwny:
Otrzymał:
32 za 26 Postów
Postawił: 4
![]() |
Trzeba mieć łeb do interesu żeby zdjecia auta na sprzedaż robić w nocy.....
Musi być strasznie gorący towar .......Poducha kierowcy w passatach musi być w innym odcieniu?,,,, |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Użytkownik
|
Passat- ogólna tragedia. Oby jak najwięcej takich krętactw wychodziło...szkoda, że to wszystko jest takie bezkarne,a ten "piękny" Passat wcześniej czy później znajdzie swojego nowego właściciela no i niestety kółko się zamyka. Zobaczcie jakby chociaż byli szczerzy handlarze...kiedyś oglądałem Bore pod poznaniem...trafiłem z kumplem na handlarza z teamu tych co to witają uśmiechem i ....to na tyle...z mimiki ich twarzy ciężko cokolwiek wyczytać bo to przeważnie "twarz niezmącona żadną myślą". Na temat auta nie wiedzą nic, chodzą dookoła w brudnym polarze dzwoniąc co chwile gdzieś nie wykazując ochoty na jakies głębsze pogawędki. No i oglądamy to auto...bora 2002 rok , 4 właścicieli w niemczech!!!!
...otwieram bagaznik zaczynając gadkę "mocno była uderzona" ? koleś: "nic nie było"ściagam tapicere: "na pewno nic nie było?" koleś: "nie , nic nie było" włączył się kumpel "Panie, lakier na zderzaku ma inny odcień jak cała reszta" koleś:" yyy nic mi nie wiadomo żeby coś było robione", ściągamy tapicere z bagażnika do końca i do gościa "Panie, tu świeża farba jest po boku", koleś "yyy no to widocznie coś tam musiało być" heheheh...i potem się człowiek denerwuje tylko że traci czas na takich gamoni. Gdyby chociaz jeden z drugim szczerze powiedział..."Panie tak było uderzona tu i tu " i spokój....i z tymi przebiegami podobnie, powiedziałby jeden z drugim że walnął tyle km ale był serwis , jest papier, wszystko się zgadza i przynajmniej czyste sumienie...ech szkoda gadać...pozdrawiam
|
|
|
|